Dzień chylił się ku końcowi. Nie wydarzyło się tego dnia nic więcej. Standardowe spotkania w pracy, kilka uścisków dłoni, wymiana spojrzeń i sztuczne uśmiechy.
Natasha czekając w domu na swoją ukochaną Agnes przygotowała obiecaną kolację. Gotowanie to była jej pasja więc z wielką chęcią przyrządziła ostrygi w słodkim winie z dodatkiem piure ziemniaczanego. Na deser samodzielnie przygotowała lody ajerkoniakowe z gorącą czekoladą i bitą śmietaną.
Ubrała się specjalnie na tę okazję w mini sukienkę w odcieniu ognistej czerwieni i czerwone szpilki. Pod sukienką nie miała nic więcej. To taka mała niespodzianka dla Agnes. Zasiadła do stołu i czekając rozmyślała nad dziwnym listem od Armando. Przypominała sobie wszystko co ich łączyło, ich namiętność oraz gorące pocałunki. Zastanawiała się co takiego może od niej chcieć po takim czasie. Co skłoniło go do napisania tego e-maila. Z rozmyślania wyrwał ją stukot obcasów na drewnianej podłodze.
Agnes była wyczerpana po spotkaniu z Panem Kenwayem. Widziała że będzie to ostra jazda, ale nie spodziewała się, że po raz kolejny będzie on się do niej dobierał. Podczas poprzedniego spotkania dała mu jasno do zrozumienia, że nie interesują ją mężczyźni, a tym bardziej jego osoba. Niestety Kenway chyba tego nie zrozumiał bo znów prawił jej komplementy i nawet nie starał się ukrywać zachwytu jej osobą. Zamiast skupić się na pracy, co chwilę rzucał w jej stronę niewybredne teksty.
„a może po pracy wyskoczymy razem do hotelu? Wiem, że męski kutas sprawiłby Ci wiele przyjemności. Żadna baba nie da Ci tego, co ja mogę Ci dać” Jak tylko sobie przypominała te jego świństwa nabierała ochoty na długi, gorący prysznic i mocny sen.
– Kochanie, jak obiecałam. Romantyczna kolacja, świece a potem zrobię z tobą takie rzeczy o jakich nawet nie śniłaś.
Po kolacji pełnej miłych rozmów o wszystkim i o niczym, dziewczyny zapomniały o sprawach dnia dzisiejszego. Kolacja się skończyła, a w sumie nie tyle skończyła co przeniosła się do sypialni. Natasha i Agnes położyły się na łóżku. Zaczęły od całowania się. Nie wystarczyły im jednak tylko namiętne pocałunki. Lizały się na wzajem językami, dotykały swoich rozgrzanych ciał. Powoli i z gracją zdjęły sobie wzajemnie ubrania. Nacieszyły się widokiem bielizny po czym i ona została rzucona na puchaty dywan leżący na podłodze przy łóżku. Przeszły do ostrzejszych pieszczot. Agnes wykazywała większą inicjatywę i to ona dzisiaj była szefem igraszek. Zaczęła pieścić piersi Natashy. Drażniła językiem jej sutki, które stały się jędrne i sterczące. Powoli przesuwała się w dół jej seksownego ciała. Całowała jej brzuch potem zanurzyła się we włosach jej wzgórka łonowego. Natasha głośno jęczała. Rozłożyła szeroko nogi a Agnes zaczęła lizać jej cipkę. Nie musiała czekać na reakcję organizmu jej ukochanej. Cipka Nataszy szybko stała się mokra. Agnes palcami drażniła łechtaczkę ukochanej. Potem wsunęła jej do cipki dwa palce i energicznie nimi poruszała. Nie przerywając sięgnęła do szafki nocnej koło łóżka i wyjęła z niej wibrator. Oblizała wibrator i włożyła go do cipki Natashy. Zaczęła nim poruszać tak ja do tej pory robiła to palcami. Natasha aż podskakiwała pod wpływem tych pieszczot. Potem Agnes wyjęła go z jej cipki i zaczęła masować odbyt Lidki. Po chwili pomału włożyła go do jej dupy i zaczęła ją energicznie pieprzyc po czym zaproponowała by zmianę pozycji. Ułożyły się w pozycji 69 i wzajemnie lizały sobie cipki. Pieściły wzajemnie swoje jędrne piersi a w sypialni roznosił się żar ich rozgrzanych ciał. Jęki wypełniały przestrzeń. Natasha nie chcąc pozostać bierną zaczęła lizać kochankę po szyi. Wiedziała że to ją podnieca i że lubi tą pieszczotę. Noc upłynęła im na namiętności i wzajemnych pieszczotach. Obudziły się rano w swoich objęciach. Ich miłość była coraz większa.

Nawigacja seriiKOBIECA MIŁOŚĆ CZ.4 >>